Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 956 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

niestety.

sobota, 23 lipca 2011 15:05

Jestem zmuszona zawiesić bloga.

Na czas niekoreślony.

Amen.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

basen.

wtorek, 12 lipca 2011 23:13

Byłam dzisiaj z M. na basenie. Nie lubię chodzić na basen w moim miasteczku, bo co chwilę jakieś dzieci skaczą do wody i chlapią. Poza tym jest takie niepewne dno, że sobie moża nogę skręcić albo skaleczyć. Ale oprócz tego było całkiem przyjemnie. Nawet trochę się opaliłam. :)

 

Dostałam dzisiaj paczkę z kalepuszem, który zamawiałam. Jest genialny! :D

Wczoraj zamówiłam 4 pary kolczyków i pierścionek bardzo tanio. Więc jak przyjdą zamieszczę tu zdjęcie.

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj basen, spacer i brzuszki.

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka budyniu,

-mały lód,

-3 ciasteczka,

-makaron z sosem pieczarkowym,

-kostka czekolady,

-2 gruszki,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

beznadzieja.

poniedziałek, 11 lipca 2011 23:30

Bloog chce mnie doprowadzić do szału. Najpierw mi się chciało dodać notki. A później jak już się niby dało to kazało mi się zalogować i cała notka zniknęła. Normalnie nie ręczę za siebie!

 

Nie dostałam się. Nigdzie. A składałam na 4 uczelnie. Całe moje plany na przyszłość legły w gruzach. Beznadzieja. Miałam mieszkać z koleżanką, z którą się znam od przedszkola. Miało być cud miód. Ale nie będzie. Niestety.

Mam jeszcze jakąś tam szansę dostać się do jednej z 4 szkół. Wszystko zależy od rzyczliwych ludzi, którzy z niej zrezygnują.

 

W ogóle wszyscy wokół mnie się gdzieś tam dostali(oprócz tej mojej przyjaciółki, trzymamy się razem ;p)

 

Strasznie mało się ruszam. KA Mać.! Nawet tu zawalam. DObrze, że mam psa, bo inaczej już by było całkiem źle.

 

Dobra już nie marudze. Trzymajcie się chudziny. :*

 

Jeśli chodzi  ruch był dzisiaj spacer i brzuszki.

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka kaszki,

-kaszka smakija light,

-kostka czekolady,

-puszka kukurydzy,

-2 lekkie ciasteczka,

-gruszka,

 

Chce takie nogi!


Podziel się
oceń
0
4

komentarze (10) | dodaj komentarz

POLSKA!

niedziela, 10 lipca 2011 23:37

Przez M. będę wyglądać jak szafa pięciodrzwiowa.

Słowo daję.

 

_________________________________________________________

 

Brawo Polska!

Brawo Bartek Kurek!

Brawo Krzysztof Ignaczak!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

mokro.

sobota, 09 lipca 2011 23:41

Wczoraj z M. mieliśmy fajną przygodę. Wróciliśmy z miasta i mieliśmy na skutrze jechać do M. Było już na niebie bardzo ciemno. Jak mieliśmy wyjeżdżać to akurat zaczynało padać. Ale stwierdziliśmy, że jedziemy, bo pewnie szybko nie przestanie. Za chwilę zaczęło już porządnie lać, a później zaczął padać grad. Jak już byłam cała mokra było mi wszystko jedno. Najgorsze było jak musieliśmy czekać żeby skręcić. Jak w końcu dojechaliśmy na miejsce bylimy przmoczeni do suchej nitki. Ja dodatkowo miałam cały rozmyty tusz na twarzy. Wyglądąłam jak 7 nieszczęść. Nawet miajtki miałam mokre. Musiałam się wbić w spodenki i bluzkę M. A wiecie co było najlepsze? Że za dosłownie 10min od naszego przyjazdu zrobiła się piękna pogoda. Przynajmiej mi ciuchy wyschły.

 

Szkoda mi naszych siatkarzy. Było już tak blisko dzisiaj żeby dostać się do finału. Ale większość pkt zdobywa Bartek więc co się dziwić. Nie umiem pojąć czemu trener tak skompletował kadrę. Czemu nie wziął Wlazłego, Winiarskiego i Zagumnego. Dobrze, że przynajmniej Kurka wziął, bo dopiero byłaby klęska.

Jutro trzeba mocno trzymać kciuki za 3 miejsce. :DD

 

Zjadłam dzisiaj hot-doga. A wszystko przez to, że się założyłam z M. o owego hot-doga. Wygrałam go. Ale za karę, że wygrałam musiałam od razu zjeść.

 

Coś mi się stało w duży palec u nogi. Wczoraj ledwo co chodziłam, cały czas kulałam. Dzisiaj już jest troszkę lepiej, ale nadal boli. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez to nie mogę ćwiczyć. ;/

 

Jeśli chodzi o ruch to był dzisiaj spacer, brzuszki i sprzątanie całego mieszkania.

 

Dzisiaj zjedzone:

-ok.1100kcal

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

ręce.

środa, 06 lipca 2011 22:27

Dzisiejsze zakupy również zapisuję na plus. Miałam kupić tylko płaszcz, ale jakoś tak wyszło, że trochę więcej kupiłam. Więc zakupiłam płaszcz(rozmiar s), sandałki, tunikę(rozmiar 34) i bluzeczkę na ramiączkach(rozmiar s).

Powiem Wam, że nie wiem czy ze mną jest coś nie tak czy jak, ale ostatnia każda bluzka, sukienka ma za długie ramiączka. Wkurza mnie to nieziemsko. Na szczęście mam "teściową" krawcową, która mi to wszystko fajnie skraca. Ale już mi trochę głupio ciągle nowe rzeczy przywozić.

 

Mam okropne ręce. Co prawda wszystko w moim ciele jest straszne. ale ręce są wybitnie okropne. Jak dzisiaj patrzyłam na nie w lustrach sklepowych myślałam, że się popłacze. :(

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj orbitrek spacer, brzuszki i zakupy. ;p

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka płatków z mlekiem,

-malutki kawałek pizzy(był naprawdę maleńki),

-ciastko,

-250g serka wiejskiego,

-banan,

-deserek satino light,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

wczoraj.

wtorek, 05 lipca 2011 23:46

Wczorajszy dzień mogę uznać za bardzo udany. Było naprawdę cudownie. :)

Zacznę od filmu. Był chyba jeszcze lepszy od pierwszeń części. Tyle się chyba jeszcze na żadnym filmie nie uśmiałam. Naprawdę wam polecam jest świetny.! 

Jeśli chodzi o zakupy to kupiłam tunikę(rozmiar s)- taka szeroka więc może zasłaniać mój straszny brzuch, stanik, spódniczę(rozmiar s), dużą spinkę do włosów kokardę. Widziałam jeszcze śliczmny płaszczk po przecenie. Był za 100zł. Ale bardzo nam się śpieszyło więc nie zdążyłam przemyśleć tego czy go kupić czy nie. Dzisiaj jednak stwierdziłam, że się bardzo opłaca więc jutro w rezutlacie znowu jadę na zakupy. :D

Miałam w ccc do wymiany stare buty na nowe(niesety nie dało się tak zrobić żeby po prostu oddali mi kasę ;/ ). Wczoraj mijał ostatni dzień kiedy mogłam te buty wymienić. Chodziłam chyba bite pół godziny po tym sklepie i szukałam jakiś sensownych balerin lub sandałów. Normalnie nic a nic.Jedynymi naprawdę podobającymi mi się tam butami były czarne szpilki więc w końcu w akcie desperacji je wzięłam...

Tak apropo szpilek wczoraj mnie to zaciekawiło ile ich posiadam. Naliczyłam się 8 par. A wszystkich butów ogólnie mam 17 par. :D

To chyba dość dużo. (jutro palnuję sobie jeszcze kupić jakieś sandały więc będzie 18 ;p ). A jak to jest u Was? Też uwielbiacie szpilki czy może wolicie wygodniejsze obówie? Ja co prawda szaleje za szpilkami, ale na spacery najlepsze są moje wygodne, poczciwe najki.

 

Pytałyście o moje plany na wakację. Na razie są ruchome, ale mniej więcej coś wiem. Za jakieś 2 tygodnie planujemy z M. wyjazd do jego cioci na tydzień lub 10 dni. Następnie na początku sierpnia mam wesele. Później po weselu an 2 tygodnie wybieram się nad morze. :)

 

Z dietą jest beznadziejnie. M. zrobił dzisiaj specjalnie dla mnie gofry. Tak więc objadłam się jak bąk. Muszę przyznać, że były przepyszne. Ale teraz wyglądam jak szafa trzydrzwiowa. Niestety.

 

Jeśli chodzi o ruch było dużo różnego łażenia i brzuszki. MAŁO MAŁO MAŁO! 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

leń.

niedziela, 03 lipca 2011 23:25

Przez tą pogodę nic mi się nie chce. Komplenie. Dzisiaj było strasznie mało ruchu. Ale obiecuje, że postaram się zmobilizować żeby z dnia na dzień było coraz więcej. :)

 

Jutro szykuje się fajny dzień, bo wybieram się z M. na zakupy i do kina. Jedziemy na "Kac Vegas w Bankoku". Mam nadzieję, że będzie równie dobry co jedynka.

A jak wam mijają wakacje? Macie jakieś konkretne plany? A może już gdzieś byłyście? :)

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj spacer, brzuszki i nożyce.

 

Dzisiaj zjedzone:

-2 kromki z jajkiem i szynką,

-6 klusek,

-kawałek mięsa,

-ogórek,

-maliny,

-2 szklanki koktajlu,

-kilka kawałków arbuza,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

wyniki.

piątek, 01 lipca 2011 19:34

Udało mi się już wczoraj wyjść ze szpitala. Nawet mnie o tym wcześniej nie poinformowano. Dobrze, że akurat M. jechał do mnie z wizytą i mnie od razu do domu zabrał. Nawet udało mi się zdążyć odebrać świadectwo maturalne. Dostałam na razie wypis tymczesowy. Wyniki i rozpoznanie dostanę dpoiero 5 września. Wtedy mam na wizytę przyjechać.

 

W szpitalu odało mi się schudnąć kilogram. Nie jadłam tam jakoś bardzo mało. Normalne posiłki szpitalne plus jakieś przekąski. Tzn owoce lub batona musli. Myślę, że chodzi głównie o to że te posiłki było o w miarę stałych godzinach i poza nimi nie było żadnego podjadania.

Teraz mam mobilizację żeby próbować w somu utrzymać taki plan...

 

Jeśli chodzi o maturę nie jest tragicznie. Jakgorzej jest z biologią, która jest mi najbardziej potrzebna. Na niektórych uczelniach biorą tylko biologię pod uwagę. 

Wyniki prezentują się tak:

polski : 77%

polski ustny : 80%

angielski : 73%

angielski ustny : 70%

matematyka : 90%

biologia rozszerzona : 43% :(

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka płatków z mlekiem,

-deserek sation light,

-ryba po grecku,

-banan,

-batonik musli,

-mały lód,

-kaszka smakija light,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  40 319  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Amii. Nieśmiała dla obcych. Rozgadana dla znajomych. Często jakby nieobecna. Nie lubiąca się wtrącać. Jedynaczka. Bez akceptacji własnego ciała. Z nadzieją na przyszłość. Dążąca do ideału.

Wzrost: 163cm
Największa waga : 67kg
Najmniejsza waga : 53,5kg
Kiedy zaczynałam : 64kg
Aktualna waga : 57kg

60kg- x
56kg-
53kg
51kg
49kg
47kg

Statystyki

Odwiedziny: 40319
Wpisy
  • liczba: 287
  • komentarze: 2034

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet