Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 129 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

brak czasu.

poniedziałek, 28 lutego 2011 23:58

Staram się. Bardzo.

Dzisiaj w miarę ok.

Nie było niestety ćwiczyeń oprócz a6w, bo cały dzień siedziałam z nosem w biologii.

 

Chciałabym mieć taką przyjaciółkę od serca. Której bym mogła wszystko, absolutnie wszystko powiedzieć. Niestety nie mam takiej i muszę sobie radzić sama. Czasem się czuje taka samotna wśród tłumu...

 

Mam straszne skoki nastrojów. Jestem wesoła i w ogóle, a zaraz w krótkim czasie robię się smutna i wszystkiego mi się odechciewa. Nie mam pojęcia czemu tak się dzieje. Ale ostatnio w ogóle dzieją się ze mną dziwne rzeczy więc już nie powinno mnie to zaskakiwać.

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka płatków z mlekiem,

-owocogurt,

-2 wafle ryżowe,

-2 gołąbki,

-2 jabłka,


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

taaaa.

niedziela, 27 lutego 2011 23:58

Wszyscy wpychają we mnei jedzenie.!

A ja już i tak jestem wystarczająco gruba i tłusta.

Mam dość.

 

W dodatku jutro znowu początek męczarni. Szkoła.

Nie daje rady.

 

Dziś a6w, spacer i orbitrek. Bynajmniej tyle.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

boję się.

piątek, 25 lutego 2011 23:26

Jutro wracam do domu.

Jedyne co udało mi się wypełnić z moich postanowień to ilość wypitych gorących czekolad. Reszta poszła się paść.

Ale nie będę marudzić. Wyjazd był bardzo udany. Pojeździłam na nartch, wypoczęłam. I o to głównie chodziło... :)

 

Zaczynam się o siebie martwić. Już 2 tygodnie biorę te hormony, a okresu ani widu ani słychu. Ponoć miał się pojawić od razu. Boję się. Że to coś poważniejszego. Jestem na początek kwietnia umówiona z dobrym specjalistą. Ponoć mam mieć wykonany szreg badań. Wtedy na pewno się wszystkiego dowiem. Tylko, że to jeszcze tyle czasu...

 

Dzisiaj po nartach czekałam na rodziców w knajpce. Siedziały tam 4 dziwczyny. Były tak idealnie chude. Każda. Ich nogi to był ideał. Oczywiście cholernie im zazdrościłam. Tak cholernie, cholernie, cholernie. W dodatku jadły ciastka. Tak bezkarnie. Bez obawy o kolejną fałdę tłuszczu. Ugh.

 

Znalazłam świrtny deser czekoladowy. Jest ponoć bez cukru, ma 0,9% tłuszczu, 82kcal i jest pyszny. Jak się ma ochote na coś słodkiego to jest w sam raz.

 

Jeśli chodzi o ruch były narty i a6w.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

niedobra.

czwartek, 24 lutego 2011 23:22

U mnie nieznacznie lapiej.

Ale bardzo nieznacznie.

Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje.

Gdzie się podziała ta silna ja?!

 

Na nartach jest super. Przeszkadzają mi tylko moje ręce. Ale o tym już mówiłam.

Nie wiem jakim cudem ręce Amii mogą odmawiać posłuszeństwa reszcie ciała. Ale cóż...

Dzisiaj byłam na basenach trmalnych. Ponoć obniżają otyłość, zwiększają przmianę materii i w ogól cuda niewidy. Szczerze mówiąc nie wierzę w to. Posiedziałam tam godzine, wymasowałam się i miałam dość. To lepsze dla starych babć.

Jutro mnie czeka najpierw nauka, a później jeszcze narty.

Jak te ferie szybko zleciały... Nie do wiary.

A miałam tyle rzeczy do matury zrobić. Dosłownie nie zdążyłam zrobić nic. To przerażające.

 

Jeśli chodzi o ruch były dzisiaj narty i a6w.

 

Postanowiłam pokazać Wam poranną Amii. Napchaną góralskim jedzeniem i gorącą czekoladą.

Jedna wielka masakra.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

słaba.

wtorek, 22 lutego 2011 22:24

Jem.

Dużo za dużo.

I jeszcze więcej.

Moje ciało cierpi.

Ja cierpię.

 

Byłam wczoraj w aqua parku. Było niesamowicie. :)

Na nartach też jest niczego sobie pomijając fakt, że moje ręcę bardzo szybko się robią tak zimne, że muszę iść na natychmiastową przerwę.

Wiecie może czemu się tak dzieje? Czemu ręce mi marzną?

 

Jutro muszę się zacząć uczyć biologii. Niestety nie jest aż tak miło i przyjmnie by całkowicie zapomnieć o nauce.

 

P.S wie ktoś może ile kcal ma kubek gorącej czekolady?

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

jestem.

niedziela, 20 lutego 2011 23:39

Dotarłam szczęściwie na miejsce.

Internet jest więc postaram się w miarę regularnie zamieszczać notki.

 

Stoki są tu w miarę w porządku. Tylko bardzo mróz daje w kość. Jutro będę się musiała cieplej ubrać.

Wkurzają mnie moje spodnie narciarskie. Ponieważ spadają mi z tyłka. A są rozmiaru xs. Nie lubie takich sytuacji. Wtedy mi się złudnie wydaje, że jestem może chuda i jem jak głupia. ;/

 

Niestety z jedzeniem nie było zbyt dobrze. Ale już jutro będzie. Wierzę w to.

 

Jeśli chodzi o ruch były dzisiaj narty, a6w i spacer.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

narty.

sobota, 19 lutego 2011 23:28

Dzisiaj byłam na urodzinach mamy M. Więc jak wiadomo wszem i wobec bilans nie jest dobry. Choćbym nie wiem jak się starała jego babci nie pokonam. Jak nie jedna to druga. Więc dla spokoju i żeby żadnego gadania nie było amii zjadła najpierw kawałek tortu, a później roladkę drobiową.

Nic mnie tak nie wkurza jak wciskanie jedzenia. Ale cóż poradzić...

 

Jutro jadę na narty. Na cały tydzień. Pokładam w tym wyjeździe wielką nadzieję dietową. Ponoć 3 godziny nart to aż 1100 spalonych kalorii. Zaczepiście. :D

Tylko żebym nie jadła więcej niż 1200kcal. Wtedy będzie dobrze, a wrecz idealnie. Na stoku będę piła herbatki, a raz może 2 pozwolę sobie na gorącą czekoladę. Tak dla przyjemności. :)

Ponoć w pensjonacie do, którego jedziemy jest Wi-fi więc notki poinny pojawiać się dosyć regularnie ponieważ biorę tam laptopa.

Nie moge niestety się zważyć, bo waga mi się popsuła więc nie będę mogła spr czy przez wyjazd schudłam. Ale zobaczę to po moim ciele mam nadzieję.

 

Dziękuję Wam bardzo za gratulację. :*

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że ten egzamin mam już za sobą.

 

Jakby się okazało, że nie ma tam internetu to odezwę się w następną sobotę.

Trzymajcie się chudo. :*

 

 

Niech mi ktoś załatwi takie ciało...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

dobrze.

piątek, 18 lutego 2011 23:55

Zdałam.! :D

Naszprycowana słodyczami.

 

Były dziś łyżwy, spacer i a6w więc nie jest tragicznie.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

cukier.

czwartek, 17 lutego 2011 23:42

Dzisiaj na jazdach tak mi spadł cukier, że trzęsły mi się nogi i ręce. Nie mogłam w takim stanie jechać więc niestety musiałam coś zjeść. Tym cosiem okazała się pełnoziarnista bułka. Po zjedzeniu ruszłam na dalszą jazdę. Mój tato(a jadnocześnie instruktor) stwierdził, że po tej bułce o wiele lepiej jeżdżę, bo wcześniej byłam jakaś ospała i w ogóle i nie jeździłam tak jak ja jeżdżę zwykle. Tak więc stierdził, że jutro przed egzaminem nawtyka mi słodyczy żeby mi przypadkiem na egzaminie nie spadł cukier. Też tego nie chce, ale obawiam sie, że może on przesadzić z tymi słodyczami. Na jednego małego batonika mogę się zgodzić, ale nie więcej. Zobaczymy jutro jak to będzie.

W ogóle dzisiaj coś zaczął gadać, że jestem taka chuda, aż za bardzo. I się pytał czy to się M. podoba. Błagam. Ja chuda?! Raczej się powinien zapytać jak M. wytrzymuje z moimi wałkami na brzuchu i nogami jak cukinie. Ugh. Nie mam siły.

 

Boję się jutra. Tzn egzaminu. Oby się udało. Tak bardzo chce żeby się udało.

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj orbitrek, a6w i kończenie remontu.

 

Bilans na dziś : ok 1300kcal ;/

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

remont.

środa, 16 lutego 2011 23:46

Wczoraj nie zdałam.

Ponoć miałam pecha, bo trafiłam na egzaminatora+praktykanta.

Ale dowiedziałam się, że ładnie jeżdże i następnym razem na pewno zdam. Oby.

Następny egzamin mam w piątek rano.

 

Mam renont w mieszkaniu. Przez co nie mam na nic kompletnie czasu. Ani na nakuce do matury, ani na ćwiczenia.

Dzisiaj przez pół dnia razem z M. tapetowaliśmy sypialnie moich rodziców(jutro jeszcze będziemy kończyć). A drugie pół dnia pomagałam rodzicom w innych pracach. Tak więc padam z nóg.

 

Jeśli chodzi o ruch udało mi się dzisiaj zrobić a6w, nożyce i do tego wszystkie prace remontowe.

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka budyniu,

-2 jabłka,

-4 gumy mamba,

-talerz zupy jarzynowej,

-mały naleśnik,

-ciasteczko,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

egzamin.

poniedziałek, 14 lutego 2011 23:51

AAAAAA!

Jutro rano mam egzamin praktyczny na prawo jazdy.

Boję się strasznie...

Trzymajcie kciuki. :)

 

Dzisiejsze walentynki uznaję za bardzo udane.

Chociaż nie byliśmy na tym basenie w końcu.

Ale przecież w domu też może być przyjemnie i romantycznie.

 

Notka dziś bardzo skrótowa, bo jestem mega zestresowana i zaraz kładę się spać żeby się przynajmniej wyspać na ten egzamin.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

dziś.

niedziela, 13 lutego 2011 23:58

Małymi kroczkami jest lepiej...

Dzisiaj co prawda obiad u babci, ale nie było tragicznie.

 

Jutro walentynki. Mimo że mam chłopaka jakoś nie przepadam za tym świętem. Nie wiem dlaczego. Nie obchodzimy tego jakoś specjalnie. Jutro może pojedziemy na basen, bo ma być noce pływanie dla par. Może być fajnie, ale jeszcze nie wiem czy pojedziemy, bo jak na razie nie mamy transportu.

Zamówiłam dla M. prezent na allegro i niestety jeszcze nie doszeł. Mam nadzieję, że jutro przyjdzie. Bo jak nie to zostanę bez prezentu.

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj spacer, nożyce, orbitrek i a6w.

 

Dzisiaj zjedzone:

-1,5kromki z jajkiem i szynką,

-5 klusek,

-kawałek mięsa,

-kapusta kiszone,

-kawałek babki,

-jabłko,

-mały jogurt,

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

od nowa.

sobota, 12 lutego 2011 23:39

Spokojnie...

Wdech i wydech.

Znowu jutro zacznę od początku.

I choćbym tak miała jeszcze milion razy zaczynać dam radę. Dobrnę do celu. Wierzę w siebie. Chyba...

 

Moja waga znowu się popsuła. Zwariować można. Raz działa raz nie. Więc w dodatku nawet nie wiem ile ważę.

 

Zaczęłam od nowa a6w. Więc dzisiaj jest pierwszy dzień.

Poza tym był orbitrek, spacer i sprzątanie.

I tyle.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

orbitrekowo.

czwartek, 10 lutego 2011 23:58

Jestem taka szcześliwa.! :D

I to bynajmniej nie chodzi o to, że mało zjadłam(niestety). Ale dostałam w końcu mojego kochanego orbitreka. Wracają intensywne ćwiczenia i wszystko staje się lepsze i widzę to w lepszych barwach.

Poza tym ferie za pasem więc kolejny powód do radości. Pomijając fakt, że dostałam od nauczycieli tyle roboty na ferie z okzaji zbliżającej się matury, że nie będzie jak odpocząć.

 

Mój brzuch zrobił się niepokojąco duży, Boję się zważyć. Ten strach mnie paraliżuje. Ale od jutro zaczynam od nowa a6w więc będzie dobrze. Musi być dobrze.

Poza tym na ferie jadę na conajmniej 6 dni na narty więc o ile będę się pilnować z jedzeniem będzie mnóstwo spalonych kalorii. :)

 

Od dzisiaj zaczynam brać te hormony żeby mi okres wrócił. Wiecie może czy one pobudzają apetyt albo mają jakiś wpływ na wagę? BArdzo się boję, że będę po nich miała zwiększony apetyt.

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj rower, spacer, wf(rozgrzewka+siatkówka), orbitrek i nożyce.

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka kaszki,

-jogurt pitny jovi 0%,

-2 jabłka,

-2 gołąbki,

-kostka czekolady( na lepszą naukę ;P),

-kilka kulek winogron,

-mały jogurt,

 

Idealne ciało...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

troszkę na plusie.

środa, 09 lutego 2011 23:21

Dzisiaj już było lepiej. Nie idealnie, ale lepiej. Ciągle za bardzo mnie kusi. Boję się, że przez to się roztyje. Tak bardzo się boję. :(

 

Miałam dzisiaj próbną maturę z polskiego. Nie rozumiem po co robić tysiąc razy próby. Co ma być to będzie przecież. Ale to moje zdanie.

 

Niestety tato nie przywiózł mi jeszcze dzisiaj mojego orbitreka. Muszę dalej na niego czekać. Mam nadzieję, że będzie już jutro, bo chce ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć.

 

Jeśli chodzi o ruch był dzisiaj spacer, nożyce i łyżwy.

 

Dziękuję wam za wsparcie. :*

 

Dzisiaj zjedzone:

-mała miseczka budyniu,

-3 jabłka,

-talerzyk kopytek z sosem,

-garść orzeszków,

-mała jogobella light z pałatkami kukurydzianymi,

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

niedziela, 23 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  39 370  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Amii. Nieśmiała dla obcych. Rozgadana dla znajomych. Często jakby nieobecna. Nie lubiąca się wtrącać. Jedynaczka. Bez akceptacji własnego ciała. Z nadzieją na przyszłość. Dążąca do ideału.

Wzrost: 163cm
Największa waga : 67kg
Najmniejsza waga : 53,5kg
Kiedy zaczynałam : 64kg
Aktualna waga : 57kg

60kg- x
56kg-
53kg
51kg
49kg
47kg

Statystyki

Odwiedziny: 39370
Wpisy
  • liczba: 287
  • komentarze: 2033

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl